Udostępnij Udostępnij Udostępnij Udostępnij Print

Rynek spożywczy rośnie, ale część producentów narzeka. Pomogą nowe technologie?

-- czwartek, 20 kwiecień 2017

Wartość polskiego rynku FMCG w 2016 roku wyniosła 255 mld PLN. Mimo wzrostu na poziomie 4,3 proc. r/r,  lokalnym producentom coraz trudniej utrzymać na nim pozycję, zwłaszcza w obliczu postępującej konsolidacji. Receptą na problemy mogą być inwestycje w nowe technologie i poprawa rentowności zakładów. Z danych GUS wynika, że znaczna część polskich producentów żywności jest informatycznie zacofana.

Rynek spożywczy w Polsce jest jednym z najszybciej rozwijających się sektorów produkcyjnych, posiadającym duży potencjał eksportowy. Pozytywną koniunkturę najlepiej oddają liczby. Według analityków Domu Maklerskiego PKO Banku Polskiego, w 2016 roku wartość rynku FMCG, zdominowanego przez 10 międzynarodowych koncernów do których należy większość popularnych marek, wyniosła 255 mld PLN, co oznacza wzrost na poziomie 4,3 proc. r/r. Z raportu Market Monitor wynika z kolei, że w bieżącym roku możemy spodziewać się wzrostu lokalnej sprzedaży w branży spożywczej o ponad 3 proc. Warto również zwrócić uwagę na eksport, który w 2016 roku wzrósł o prawie 6 proc. To bardzo optymistyczne wyniki.

Rynek pełen wyzwań

Mimo sprzyjającej koniunktury, nie wszystkim jednak graczom wiedzie się dobrze. Z danych Euler Hermes wynika, że rośnie liczba upadłości a przemysł jest tutaj jednym z liderów.  Wielu polskim firmom produkującym żywność trudno jest utrzymać się na rynku zdominowanym przez duże, dobrze zinformatyzowane przedsiębiorstwa i jeśli nie zoptymalizują one procesów wytwórczych, to grozi im upadłość lub przejęcie przez konkurencję. - Chyba dochodzimy do momentu, gdy konsolidacja będzie przyśpieszała, a powodów jest wiele: ewolucja handlu detalicznego w Polsce, zmiana preferencji zakupowych, rosnąca rola dyskontów na pewno wymuszą konsolidację sektora – twierdzi Paweł Stamburski, dyrektor departamentu sektorów strategicznych Banku Zachodniego WBK.

Zdaniem ekspertów, rynek spożywczy jest wyjątkowo wrażliwy na zmiany a to sprawia, że czynników, które należy wziąć pod uwagę przy produkcji, jest mnóstwo. Menedżerowie odpowiedzialni za zarządzanie w firmach z sektora spożywczego muszą sprostać takim wyzwaniom, jak m.in. fluktuacja cen surowców, kursów walut, a także pogoda czy nastroje konsumenckie. Planowanie produkcji jest bardzo często procesem złożonym, realizowanym w długiej perspektywie czasowej. Przykładem może być produkcja warzyw dla gastronomii, gdzie dla podstawowych linii produktów planowanie odbywa się z wyprzedzeniem ponad rocznym, w kilku przypadkach nawet dwuletnim. Wynika to z cyklu produkcyjnego (przetwarzanie warzyw, mrożenie, apertyzacja) i cyklu wegetacyjnego roślin oraz lokalizacji ich uprawy. - Złożoność procesów produkcyjnych w naszym przypadku wynika z korelacji pomiędzy terminem zbioru plonów, a ich przetwarzaniem. Ważną rolę odgrywają tu takie czynniki jak lokalizacja fabryk, cykl ich pracy, czy też interakcje z częścią agrotechniczną. Plony często zbiera się zależnie od warunków wegetacyjnych czy pogodowych, a prace mogą przesunąć się nawet o kilka tygodni. Trzeba również wziąć pod uwagę specjalizację asortymentową poszczególnych fabryk i to, że stanowią one złożone środowiska produkcyjne, wymagające istotnego wsparcia narzędziowego – twierdzi Witold Kosmala z Bonduelle. To wszystko sprawia, że zarządzanie w branży spożywczej jest trudniejsze niż w wielu innych sektorach. Znajduje to odzwierciedlenie w sytuacji finansowej przedsiębiorstw.

Jak wynika z ubiegłorocznych danych Krajowego Rejestru Długów, zadłużenie firm spożywczych rośnie. Branża nie płaci bankom, firmom handlowym i sobie nawzajem. Na blisko 3,5 tys. firm z branży spożywczej, notowanych w bazie danych KRD BIG, łączne zadłużenie wyniosło 197 mln zł i wzrosło o 22 mln zł. Najgorzej radzą sobie firmy zajmujące się przetwarzaniem, konserwacją oraz produkcją wyrobów z mięsa - zalegają swoim wierzycielom na ponad 71 mln zł. Z kolei te, które zajmują się wyrobami piekarskimi i mącznymi mają długi w wysokości 45 mln zł. Kiepsko radzą sobie również producenci owoców i warzyw - mają do oddania łącznie ponad 35 mln zł – a w niewiele lepszej sytuacji są producenci napojów, którzy łącznie winni są wierzycielom ponad 14 mln zł.

Sektor spożywczy charakteryzuje się wyjątkową zmiennością otoczenia, co wynika zarówno z czynników makroekonomicznych, jak i przyzwyczajeń odbiorców oraz zmian na globalnych rynkach zbytu. Bardzo ważna jest tutaj możliwość prognozowania popytu, szybkiej reakcji na zmiany i przestawienia produkcji, gdy zachodzi taka potrzeba. Aby było to możliwe, konieczne jest zapewnienie szybkiej i precyzyjnej informacji o procesach zachodzących zarówno wewnątrz, jak i poza przedsiębiorstwem. Jeśli te warunki nie zostaną spełnione, to firmie trudno jest funkcjonować na bardzo konkurencyjnym i zmiennym rynku – tłumaczy Piotr Rojek, prezes zarządu firmy DSR, dostarczającej systemy wspierające zarządzanie produkcją.

Na cyfrowym dopingu

Słaba kondycja części firm to efekt braku inwestycji w rozwiązania informatyczne optymalizujące zarządzanie produkcją i przedsiębiorstwem. W Polsce krajobraz systemów ERP nie prezentuje się zbyt optymistycznie. W przypadku firm zajmujących się przetwórstwem przemysłowym, ponad 22 tysiące dużych przedsiębiorstw nie posiada żadnego narzędzia informatycznego, umożliwiającego lepsze zarządzanie i optymalizację kosztów produkcji, i to na podstawowym poziomie. W sektorze spożywczym informatyzacja przebiega jeszcze wolniej: zaledwie co czwarta firma produkująca żywność posiadał system ERP. To niemal dwa razy gorszy wskaźnik niż w sektorze chemicznym i farmaceutycznym, nie mówiąc o sektorze motoryzacyjnym czy elektronicznym, gdzie blisko 60% firm zadeklarowało posiadanie systemu wspierającego zarządzanie przedsiębiorstwem.
Według Witolda Kosmali z firmy Bonduelle Polska, technologie informatyczne są naturalnym krwiobiegiem i układem nerwowym organizacji. Są krytyczne dla utrzymania jej na wymaganym poziomie sprawności, a jednocześnie umożliwiają optymalizację procesów wpływających na efektywność firmy. - W mojej ocenie technologie informatyczne wspierające konkurencyjność to takie, które w sposób optymalny łączą efektywność przewidywań sprzedaży z produkcją i gospodarką magazynową. Wdrożenie systemu, który łączy te wszystkie aspekty skutkuje pełną dostępnością produktów przy dynamicznie zmieniającym się popycie i ograniczeniu kosztów do minimum – tłumaczy Witold Kosmala.

O znaczeniu rozwiązań IT dla producentów żywności przekonuje również Dariusz Wierzbicki, dyrektor IT w Farm Frites Poland, gdzie system ERP dostarczony przez QAD traktowany jest m.in. jako źródło wszelkich informacji dotyczących zdarzeń gospodarczych w firmie, umożliwiając rejestrację przychodów oraz śledzenie zobowiązań i należności. Zdaniem Dariusza Wierzbickiego, jeśli firma planuje rozwój, to po osiągnięciu pewnej skali działania musi zainwestować w system informatyczny, by móc maksymalnie wykorzystać zarówno posiadane zasoby, jak i możliwości oferowane przez rynek. – Producenci żywności z reguły pracują na niewielkiej marży, więc systemy klasy ERP umożliwiają im podwyższenie rentowności poprzez optymalizację wykorzystania zasobów i wskazanie obszarów, w których poprzez udoskonalenie procesów możliwa jest poprawa wyników – przekonuje Wierzbicki.

Wartość dodana

Dla mniejszych graczy to ważna informacja, zwłaszcza, że duże przedsiębiorstwa idą dalej i coraz częściej sięgają po rozwiązania uzupełniające klasyczny system wspierający zarządzanie. Przykładem może być Twinings AB Food, jeden z największych producentów wyrobów spożywczych w Europie, który stanął przed wyzwaniem związanym ze zmniejszeniem czasochłonności procesu układania harmonogramu produkcyjnego i eliminacją jego ręcznej obsługi. Twinings zdecydował się na wprowadzenie systemu do zaawansowanego planowania i harmonogramowania produkcji Preactor APS. -  W pewnym momencie stanęliśmy przed koniecznością usystematyzowania i usprawnienia systemu harmonogramowania produkcji. Przy tak dużej ilości marek nieodzowne stało się wprowadzenie narzędzia, które skróci czas ich tworzenia, a sam plan będzie bardziej dokładny. Dodatkowo pozwoli na uwzględnienie wszelkich czynników technologicznych, występujących w procesie produkcji - stwierdził Bartłomiej Stryczek, były szef informatyki w Twinings AB Food.-  Chcieliśmy, aby harmonogram był lepszy - nie generował błędów wynikających z ograniczonej dostępności ludzi oraz problemów, związanych nie tyle z nieznajomością technologii, ale z konieczności takiego ułożenia harmonogramu, aby czas między produkcją jednego rodzaju herbaty, a drugiej był jak najkrótszy. Eliminacja powyższych błędów wpływa na opłacalność całego procesu – dodaje Bartłomiej Stryczek.

Rozwiązanie uzupełniające system ERP wprowadził także Farm Frites, który przy wsparciu firmy DSR wdrożył RF Express, bezprzewodowe rozwiązanie informatyczne pracujące w czasie rzeczywistym w trybie online. Zostało ono zaprojektowane z myślą o integracji krytycznych funkcji automatycznego gromadzenia danych oraz kodów kreskowych z systemem ERP. - Dzięki użyciu terminali radiowych każdy element przekazywany do produkcji na linii płatków jest natychmiast rejestrowany w systemie w trybie on-line. Ma to tym większe znaczenie, że musimy dokładnie śledzić każdy komponent wykorzystany do produkcji, terminy przydatności oraz partię wyrobu gotowego. Dodatkowo, system umożliwia śledzenie kosztów przyporządkowanych do konkretnego zlecenia roboczego. W konsekwencji, mamy również możliwość zmniejszenia stanów magazynowych. Dysponujemy precyzyjną informacją, co i w jakim tempie schodzi z magazynu. Eliminuje to konieczność zamawiania nadmiarowych ilości materiałów – dodaje Dariusz Wierzbicki.

Quo Vadis branżo?

Czy szybka informatyzacja dużych zakładów oznaczać będzie konsolidację sektora i przejmowanie firm, które gorzej radzą sobie na rynku? Informatyzują się nie tylko duże zakłady produkcyjne, w IT inwestują również te mniejsze umacniając swoją pozycję na lokalnym rynku. Niestety nie wszystkie – jedną  z największych barier są obawy o koszty. Rośnie liczba dłużników, wejście w życie podatku od sieci handlowych sprawiło, że sieci handlowe przerzuciły część kosztów na producentów żywności. To utrudnia podejmowanie decyzji zwłaszcza przy niskiej marży.  Dariusz Wierzbicki podpowiada jednak rozwiązanie: chmura. Jego zdaniem, w dzisiejszych czasach nie trzeba już inwestować we własną, skomplikowaną infrastrukturę IT, by czerpać korzyści z systemów ERP. Można skorzystać z dużo tańszych rozwiązań „chmurowych”, oferowanych przez dostawców w modelu SaaS (Software-as-a-Service). W przypadku takiego wdrożenia firma może skupić się na zagadnieniach biznesowych, nie angażując się tak mocno w skomplikowane procesy informatyczne.

Warto także skorzystać z unijnego dofinansowania. Choć nie jest ono tak duże jak w poprzedniej perspektywie, to wciąż można dzięki nim sfinansować znaczną część wdrożenia.


Przeczytaj także

Huawei Showcases Latest ICT Innovations with Partners at HANNOVER MESSE 2017
At HANNOVER MESSE 2017 which kicks off today, Huawei is showcasing its full suite of capabilities based on open platforms to drive digital transformation and unlock new opportunities for industrial... więcej »
Uroczysta gala otwarcia Targów Hannover Messe 2017
W niedzielę 23 kwietnia br. odbyła się uroczysta gala inaugurująca targi Hannover Messe 2017, których krajem partnerskim jest Polska. W wydarzeniu uczestniczyli kanclerz Angela Merkel, premier Beata... więcej »
Polska w Hanowerze: Co tam warto zobaczyć?
Targi w Hanowerze w Niemczech należą do największych i najważniejszych na świecie imprez przemysłowych, podczas których promowane są nowe idee i nowinki branżowe. Towarzyszy im międzynarodowa wystawa... więcej »
Nowe łożyska stojakowe zapewniające bezsmarowe podparcie profili o przekroju kwadratowym
Imponująca ciągła praca specjalnego rozwiązania igubal do elektrowni słonecznych została potwierdzona w 70-letniej symulacji żywotności. Firma igus, specjalizująca się w tworzywach motion plastics... więcej »
Wiosna szczupłego zarządzania
Największe przedsiębiorstwa produkcyjne świata planują w najbliższym czasie znacząco zwiększyć nakłady na rozwój i wdrażanie inteligentnych systemów zarządzania łańcuchem wartości. Jeśli za tym... więcej »
Smar łożyskowy H3G firmy NSK opracowany w 100% na bazie składników spożywczych
Firma NSK opracowała pierwszy na świecie smar oparty wyłącznie na bazie składników spożywczych. Rozwiązanie to stanowi przełom dla wszystkich zakładów i fabryk, w których maszyny, wyposażenie... więcej »
 
Aktualne wydanie

Zobacz także

  •   Wydarzenia  
  •   Katalog  

Wydarzenia

Hannover Messe 2017
2017-04-24 - 2017-04-28
Miejsce: Hanower
LOGISTEX 2017 Salon Logistyki i Magazynowania
2017-04-26 - 2017-04-27
Miejsce: Sosnowiec
MotoSerwis Expo 2017 Salon Wyposażenia Warsztatów
2017-04-26 - 2017-04-27
Miejsce: Sosnowiec
Targi Techniki Gazowniczej EXPO-GAS
2017-04-26 - 2017-04-27
Miejsce: Kielce
FARO 3D Conference 2017
2017-04-27 - 2017-04-28
Miejsce: Stuttgart, Niemcy
Interpack 2017 Process and Packaging Fair
2017-05-04 - 2017-05-10
Miejsce: Dusseldorf, Niemcy

Katalog

UE Systems Europe
UE Systems Europe
ul. Kordeckiego 30B
60-144 Poznań
tel. +48 510 518 832

MEWA TEXTIL-SERVICE SP. Z O.O.
MEWA TEXTIL-SERVICE SP. Z O.O.
Andersa 15
41-200 Sosnowiec
tel. 32 363 82 60

Reliability Solutions
Reliability Solutions
Lublańska 34
31-476 Kraków
tel. +48 (12) 394-11-21

STILL Polska Sp. z o.o.
STILL Polska Sp. z o.o.
Skladowa 11
62-023 Żerniki, Gadki
tel. 61 66 86 100

zobacz wszystkie




SONDA

Czy inwestycje na rzecz energooszczędności się opłacają?

Oddanych głosów: 16

50% 50 %
tak 8 głos(ów)

31.3% 31.3 %
nie 5 głos(ów)

18.8% 18.8 %
nie potrafię wyliczyć 3 głos(ów)


Wydania specjalne

O wydawnictwie   |   Reklama   |   Mapa strony   |   Kontakt   |   Darmowa prenumerata   |   RSS   |   Partnerzy   |   
Copyright © 2003-2017 Trade Media International
zobacz nasze pozostałe strony
Trade Media International Inżynieria & Utrzymanie Ruchu Control Engineering Polska MSI Polska Inteligentny Budynek Design News Polska Almanach Produkcji w Polsce